www.psycholog-pomost.pl

Babunia
Orzeszkowa Eliza


Babunia - strona 1
" Biblioteczka Uniwersytetów Ludowych 9. Eliza Orzeszkowa BABUNIA Warszawa Nakład Gebethnera i Wolffa Kraków — G. Gebethner i Spółka 1907 "

Babunia - strona 2
" Kraków. — Druk W. L. Anczyca i Spółki. "

Babunia - strona 3
" I. W sukni czarnej, w białym czepku na siwych włosach siedziała w pokoju chorych wnuków i przy świetle małej lampy robiła pończoszkę. Synowa, po paru nocach, spędzonych nad łóżeczkami maleństw, spała w pokoju najodleglejszym; w sąsiednim syn pilnie pracował przy biurku. Za..."

Babunia - strona 4
" inni tak czują, ona nie. Dla niej wspomnienie — to obrazy kochane, oprawione w łzy, a dlatego w łzy, że może patrzeć na nie oczyma suchemi. Ale, co im się stało, co im jest, tym kociętom drogim? Na Wandeczkę lekarz weselej trochę spoglądał, ale Tadzio zaniepokoił go widocznie. Bo..."

Babunia - strona 5
" dobny do ojca, ale nie z charakteru. Jaś był wesoły, otwarty, odważny, miał dłoń wiecznie rozwartą przed ludźmi, a dla niej — choć już siwieli oboje — serce kochanka. Zygmuś jest skrytym, ostrożnym i ostrym — nawet dla matki. Ona go nie potępia za to, o, nie! Gdzież tam! Wie..."

Babunia - strona 6
" jeszcze czuje, że zawadza. Synowa, kobieta uczciwa, lecz oschła i wiecznie stroskana, wolałaby mieć w domu siostrę swoją, niżeli matkę męża; usuwa też ją od dzieci, może zazdrosna o ich serca. I ma prawo to czynić, ma prawo! Jest im najbliższą, one do niej należą. Nawet pokoik..."

Babunia - strona 7
" obrazach jaśnieją, uśmiechają się, po imieniu ją nazywają oblicza pogasłe na wieki, drogie, a wśród nich najczęściej, najnatarczywiej, najrzewniej, jedno — najdroższe... Jednak, w tej chwili, wszystko, co od lat wielu było jej samotnością serdeczną, tęsknotą, żalem, nazywa..."

Babunia - strona 8
" ciemnieje, ciemnieje, aż pokoik na górze z jednem oknem napełnia się grubym zmrokiem. Wtedy zaczyna stawać się wkoło niej rzecz szczególna. W grubym zmroku zaczynają powstawać formy białawe lub czarne, zrazu jedna, potem kilka, kilkanaście, coraz więcej. Babunia jednak ani lęka..."

Babunia - strona 9
" tak mocno oplótł ją ramionami, że poruszyć się jej nie daje. Po co lampa? i pociemku można całować babunię to w jeden policzek, to w drugi, przygładzać jej włosy nad czołem i głosikiem cieniutkim prosić: — Babuniu, wielse! Bo była to namiętność tego malca: uczyć się z..."

Babunia - strona 10
" znowu. Spało, lecz niespokojnie, z oddechem przyśpieszonym, z drganiami bólu na tem drobnem czole, które było tak uderzająco podobnem do czoła nieboszczyka Jasia. Pochylona, z oczyma wlepionemi w dziecko chore, z rękoma bielejącemi, jak opłatki na sukni czarnej, babunia myślą..."

Babunia - strona 11
" i gorliwe, aby nie robić nikomu ambarasu. Oczy zgasły, plecy się przygarbiły: miała odejść. Ale Adelka, idąc przez pokój, jak wiatr zaszeleściła suknią. Jest-że sens wkładać suknie jedwabne do czuwania nad choremi dziećmi! Splotła ręce jak do modlitwy: — Moja Julciu, może..."

Babunia - strona 12
" o podłogę ze śmiesznym odgłosem: klap ! klap ! Jest w tym odgłosie smutny komizm rzeczy zaniedbanych i zniszczonych. Ale wkrótce miesza się z nim szept przy biurku: — Mamo! mamo! Co się stało? Zygmuś przemówił do niej! Od lat wielu nie zdarza się to prawie nigdy. Dawniej..."

Babunia - strona 13
" cie? Czy będę mogła jutro pójść na strych, do tego kąta... zobaczyć? Mówiła o zegarze, jak o człowieku, wargami drżącemi. — Myślałem, że widok tego grata sprawi ma mie przyjemność, więc sam, ze stróżem, zaniosłem go do pokoju mamy. Stoi tam przy ścianie. Klucz do..."

Babunia - strona 14
" dał nietylko oblicze, ale i głos. Miała takie uczucie, jakby się dowiedziała o powrocie jednego z tych, którzy odeszli. Ktoś kochany zmartwychwstał. Biegła powiedzieć zmartwychwstałemu: jak się masz ? czy pamiętasz? IV. Miał już chyba lat ze sto i niegdyś czasy wielkiej..."

Babunia - strona 15
" czole wysokiem sieć drobnych zmarszczek pogłębiła się i kołysała, jak fala wodna. Potem cienkie wargi poruszać się też zaczęły; coś zaszeptała i głową wstrząsnęła tak, jakby mówiła: "Jak się masz? Pamiętam! pamiętam! czy pamiętasz?" Ale nie przybliżyła się jeszcze i..."

Babunia - strona 16
" mowy gwarne, szepty poufne. Zapragnęła teraz tych pieśni, jak mowy przeszłości zmartwychwstającej. Aby je od zegara otrzymać, trzeba go było w pewien szczególny sposób nakręcić. W zwykły sposób już to uczyniła i — o dziwo! — bez zwłoki najmniejszej, oblicze nieme przez lat..."

Babunia - strona 17
" pokój napełni ciemność gruba, tymczasem stanął on cały w świetle prześlicznem. Kędyś, pod niebem nocnem, płynęła zwolna twarz księżyca i uderzała w małe okno smugą światła, podobną do wstęgi blado-złotej. Plecami oparta o staroświecką poręcz fotelu, babunia siedziała..."

Babunia - strona 18
" ją trąbkom, flecikom i harfom. To kurant starego zegara — ten sam polonez, którego ona tańczyła z Jasiem na swojem weselu... W sali, napełnionej światłem ognistem, młody i raźny, z szerokiem czołem pod złotemi włosy, z rozkochaniem w błękitnych oczach i z czapeczką kwadratową..."

Babunia - strona 19
" z czapeczką kwadratową w ręku. Poznała go, patrzała, z ramionami zawieszonemi w powietrzu! a tymczasem zegar grał i on szedł, od nieba ku jej stopom, aż stanął przed nią i ręką, trzymającą czapeczkę kwadratową, uczynił szeroki gest zapraszający. Nie mogła jeszcze uczynić..."

Babunia - strona 20
" jesteś zupełnie takim, jakim byłeś, gdy, siedząc przy moich krosienkach, po raz pierwszy rzekłeś, że mnie kochasz. Z uśmiechem wskazał wstęgę blado-złotą, po której szli i rzekł: — Popatrz! Spojrzała — jak dziewczyna w strumieniu przejrzała się we wstędze, usłanej z..."

Babunia - strona 21
" mieni, jak bory, gdy po ich wierzchołkach szumią skrzydła orkanów niebieskich. Oboje teraz, młodzi i piękni, okryci płaszczem miłości szczęśliwej, nie szli już, ale płynęli nad wstęgą blado-złotą, coraz wyżej. Ona ręce zaplotła mu u szyi, on kibić jej objął ramieniem i z..."

Babunia - strona 22
" gdy to czyni, czuje, że wraz ze słowami wychodzą z niej wszystkie gorycze i żale, a natomiast wstępuje taka lekkość, jakby straciła wszelki pyłek brzemion ziemskich, a w zamian dostała — skrzydeł. Znowu zatrzymał ją i, wskazując na szlak promienny, nad którym płynęli, rzekł:..."

Babunia - strona 23
" wnie, miłość ta była nieszczęściem twojem, chmurami przeglądała się w twych oczach, i może przez nią — zawsze to sobie myślałam — przedwcześnie opuściłeś ziemię. Teraz przyobleka cię pogoda niezmącona. Gdy przestała mówić, odpowiedział: — Bóg kocha tych, którzy..."

Babunia - strona 24
" pieśnią materyi, topiącej się w ogniu, eter dzwonił po kryształach, a morza, puszcze, otchłanie bezdenne, skrzydła niezliczone, wszystkie płomienie, gorejące na wszystkich światach, szumiały chórem gam, przebiegających wszechświat od krańca do krańca. Lecz w tym hymnie ogromów..."

Babunia - strona 25
" Wtem, wśród ziarn maku, rozsianych po roli bezbrzeżnej, jedno jeszcze zawołało ku niebu. Była to muzyczka drobna, złożona z trąbek, flecików i dzwonków. Kędyś, na nizinie, stary zegar z kurantami grał... — Czy słyszysz, Jasiu? Słuchał. Z ziemi, z pod dachu, rzuconego pomiędzy..."

Babunia - strona 26
" dla ust jego żywnością, ani dla ciała schronieniem, ani dla głowy wieńcem chwały, ani dla piersi puklerzem obrony — lecz tylko dla serca miłością i bólem bez granic. W pobliżu zaś zegara, grającego kuranta, rozlegał się wciąż płacz dziecka, coraz głośniejszy, zmieszany z..."

Babunia - strona 27
" jąca, twarz oblał strumień łez. Ale z twarzą w łzach stanęła wyprostowana, szepcąc: — Tadzio płacze! Drżącemi rękoma zapaliła lampę, w której świetle oblicze zegara spojrzało na nią z góry i wskaźnikami, szeroko rozstawionymi, objawiło zdziwienie niezmierne. —..."

Babunia - strona 28
" — Wiersze, kocię najdroższe! chcesz wierszy? dobrze, zaraz będą! Wśród długich cieni, które od sprzętów padały na ściany, w słabem świetle lampy nocnej, nosząc go w ramionach, posuwistym, polonezowym krokiem, to w jedną stronę, to w drugą, na nutę starego kuranta trochę..."

Babunia - strona 29
" WYDAWNICTWA GEBETHNERA I WOLFFA W WARSZAWIE. [ceny podano w rublach i kopiejkach] Andrejew L. Gubernator. — Chrześcijanie. — Kłamstwo. Tłum. B. Podlewski ... 0, 80 Andrejew L. Żywot Bazylego Fiwejskiego. Przekład St. Kruszewskiej ... 0, 60 Arwor. Na giełdzie cnoty. Rysunek z..."

Babunia - strona 30
" Treść: Zdaleka i zblizka. — Na schyłku starego roku. — Strzępy dawnej okazałości. — Świetne widoki pani Marcinowej. — Bez służby. Gawalewicz Maryan . Bluszcz. Historya małżeńska ... 1, 20 Gawalewicz Maryan. Ćma. Materyały do powieści. Wyd. drugie. Z illustr. Illinicza..."

Babunia - strona 31
" Hösick Ferdynand. Samotność. Krajobrazy i opowiadania ... 1, 00 Treść: Opętany. — Nokturn. — Legenda. — Sonata Cis-mol Beethovena. — Jak w bajce wschodniej. — Tęsknota. — Nie. — Chopinowskie preludium. — L'art pour L'art. — Przechadzka. — Wujaszek Olbroński. —..."

Babunia - strona 32
" Kipling Rudyard. Takie sobie historyjki. Przekład z angielsk. Maryi Kreczowskiej ... 0, 80 W ozdobnej oprawie ... 1, 20 Konar Alfred . Oazy. Powieść ... 1, 80 Konar Alfred. Panny. Powieść. Wydanie drugie ... 1, 20 Konar Alfred. Siostry Malinowskie. Powieść. Wydanie drugie ... 1, 00..."