www.psycholog-pomost.pl

Babusia : nowela
Grabowski Bronisław Teodor


Babusia : nowela - strona 1
" Bronisław Grabowski.   BABUSIA   Nowela   WARSZAWA Druk Synów St. Niemiry Plac Warecki 4. "

Babusia : nowela - strona 2
" Pulchra est capitis cani reverentia .   W miasteczku powiatowem N. jedna z najpokaźniejszych kamienic zmieniła właściciela. Wybudował ją był szewc zbogacony, który, wznosząc mury na dwa piętra, ani zamarzył, że stawia sobie kamień probierczy dla swego rozsądku. Próba..."

Babusia : nowela - strona 3
" Nowonabywcą kamienicy był jakiś jegomość, którego w mieście nie znano prawie — przybysz od niedawna. Kto on był, wiedziano bardzo mało—niewiele więcej nad to, że musiał być dawniej na urzędzie, bo obecnie pobierał emeryturę i że miał pieniądze, bo za kamienicę gotówką..."

Babusia : nowela - strona 4
" strojonych w sukienki jaskrawe i wiecznie powalane. Dziatwą komenderowała Fraulein Liza, rumianiutka, drobna Niemeczka, z podejrzaną kokieteryą we wcale nieszpetnych oczętach. Nowy właściciel zamieszkał w podwórzu w małym domku drewnianym, zapadającym już w ziemię. Objąwszy rządy..."

Babusia : nowela - strona 5
" dynie o hardość względem pani. Niebawem ujrzano Niemeczkę z zapłakanemi oczyma wychodzącą z domu w ubiorze podróżnym, a za nią posługacz kolejny niósł walizkę i torbę, snadź omnia mea biednej dziewczyny. Przez kilka dni nie wypuszczano dzieci z domu, potem ukazały się na..."

Babusia : nowela - strona 6
" oblicze zwiędłe, pomarszczone, ale jeszcze pełne wyrazu i życia. Końce chustki były schowane pod wytartą salopką, głowa więc wyglądała niby na starym obrazie bizantyjskiej szkoły. Wszedłszy do pokoju i powitawszy kapitanowę kwaśnie uśmiechniętą, staruszka zapłakała. —..."

Babusia : nowela - strona 7
" — Cóż to? — mówiła — człowieka Bożego nie widzieli? Czyż to ja z lasu przyjechałam, czy co? I poglądała na wszystkich tak złowrogo, jak gdyby w każdym zaklętego nieprzyjaciela widziała. Coś na trzeci dzień wyszła z domu suciej przybrana; miała lepszą chustkę na głowie,..."

Babusia : nowela - strona 8
" — Ach wy, niedobre dzieci!—narzekała nieboga — czy w was duszy niema, czy co? Ale co się tu dziwić? Porodziliście się w takim jakimś dziwnym kraju, gdzie świętych nie czczą i Panu Bogu nie służą. Ludzie na ten widok kręcili głowami i szeptali między sobą jakieś domysły,..."

Babusia : nowela - strona 9
" Pociągnął ją wrodzony człowiekowi popęd towarzyski, nie zaś sympatya, nie taiła się bowiem wcale z tem, że jej się tutaj nic a nic nie podoba i że do swoich powróci, póki jeszcze ciepło na świecie. Wszelako zawyły chłodne i przenikliwe wichry, przygnały czarne, ponure chmury,..."

Babusia : nowela - strona 10
" a z piersi jej wyrywał się przenikliwy odgłos kaszlu, snąć pamiątka jakiegoś należytego przeziębienia. Właśnie w tej wiosennej porze kamienica zmieniła pewną część lokatorów. Wyprowadzenie się szewca i praczek małe zrobiło wrażenie, gdyż uwaga publiczna zwróciła się na..."

Babusia : nowela - strona 11
" Babusia nie mogła ochłonąć ze zdumienia. Wrogo i podejrzliwie przyglądała się przez okno intruzom, a gdy potem przy ścieżynkach wysypało się pierwsze kwiecie, nie wytrzymała i zabiegała często do ogrodu, zobaczyć, czy tam obcy szkody jakiej nie robią. Jednego dnia ślicznie..."

Babusia : nowela - strona 12
" żał sobie bowiem, że to on właściwie babunię prowadzi. Czwórka ta weszła do ogrodu. Po krótkiej przechadzce, staruszka siadła na ławce, obok niej najstarsza panienka, a młodsze dzieciaki z drugiej strony przytuliły się do babuni. Była to grupa jakby z obrazu Greuza; twarz..."

Babusia : nowela - strona 13
" odczuwając z naiwną świeżością wrażeń złą i dobrą dolę urodziwego królewicza. I przed oczyma ich fantazyi ogródek rozrósł się w cudny gaj, pełen drzew ze złotemi liśćmi, z kwiatami z brylantów; dom kapitana zmienił się w zamek wysoki na, niebotycznej skale, kominy..."

Babusia : nowela - strona 14
" — Przepraszam —rzekła matrona uprzejmym tonem — jak dawno pani tak kaszle? — Od zimy — rzekła babusia. — I nic pani na to nie robi? Babusia patrzyła na pytającą z niemem zdziwieniem. Ta powtórzyła pytanie: — Nie bierze pani żadnego lekarstwa? — Eh — odrzekła babusia..."

Babusia : nowela - strona 15
" Po południu staruszka, wiedziona bardziej ciekawością niż pragnieniem lekarstwa, poszła na górę do byłego obywatela ziemskiego. Lokaj wprowadził ją do pokoju i poprosił, aby chwilkę zaczekała, gdyż pani starsza jest w saloniku, gdzie państwo mają gości. Przez drzwi, uchylone..."

Babusia : nowela - strona 16
" czała coś sama do siebie. Nie chodziła już do ogrodu szpiegować, czy lokatorowie z pierwszego piętra szkód nie robią, ale czasami patrzyła na babunię z wnukami tęsknemi oczyma, które łzami zachodziły. Jednego dnia kapitanowie znowu mieli gości u siebie. Bawiono się wesoło,..."

Babusia : nowela - strona 17
" na nic, ale przynajmniej przy obcych nie dawajcie poznać, że jestem u was nie matką, ale służącą. — Skąd wam takie myśli przyszły do głowy? — zapytał osłupiały z podziwienia kapitan. — Skąd? Czy to nie widzę, jak tutaj starych ludzi poważają, jak im pozwalają odpocząć,..."

Babusia : nowela - strona 18
" — Czego oni tak lamentują? Babie niewiele do stu lat brakowało, nie mieli z niej żadnego pożytku, chyba ciężar próżny... Słowa te doleciały uszu babusi — serce jej się ścisnęło, aż musiała stanąć na chwilę i ledwie dowlokła się za pogrzebem. Dziwnie posmutniała..."

Babusia : nowela - strona 19
" może on co na mój kaszel poradzi. Grzech przecie nie dbać o swoje zdrowie, póki nam Pan Bóg żyć na świecie przykazał. Kapitan wzruszył ramionami i posłał służącę z trzygroszniakiem po ślaz do apteki. Ślaz nie przyniósł pożądanego skutku, nie robił ulgi cierpiącym..."

Babusia : nowela - strona 20
" ną miarę nie pozwolił. Stoły, stołki, szafki, na jakie miał ochotę, przeszły w ręce skonfederowanej ligi semickiej, aż wreszcie wystawiono na sprzedaż przedmiot, wobec którego wszyscy zadrżeli mimowolnie i konkurencya ustała. Było to czarno pomalowane wieko trumny, służące za..."

Babusia : nowela - strona 21
" wiła ni słowa, tylko na przechodzącego syna spojrzała z wyrazem niewysłowionego wyrzutu. W kilka dni potem do babuni, siedzącej na progu, przybiegły dzieci z pierwszego piętra z uniesieniem niesłychanej radości. — Patrz pani, patrz — wołała Janinka — Pan Bóg spełnił nasze..."

Babusia : nowela - strona 22
" życie byłam tylko sługą, tylko niewolnicą. Nie pieścił ojciec surowy, nie głaskali hardzi bracia, bił nieraz srogi mąż, a dziś od syna, od wnuków... Nie dokończyła, bo płacz przerwał pasmo słów. bolesnych. Płakała długo; dzieci patrzyły na nią z podziwieniem i zarazem ze..."

Babusia : nowela - strona 23
" BRAK STRONY DO WYWŚIETLENIA Błąd został automatycznie złgoszony obsłudze Polskiej Biblioteki Internetowej. PRZEPRASZAMY..."

Babusia : nowela - strona 24
" BRAK STRONY DO WYWŚIETLENIA Błąd został automatycznie złgoszony obsłudze Polskiej Biblioteki Internetowej. PRZEPRASZAMY..."

Babusia : nowela - strona 25
" BRAK STRONY DO WYWŚIETLENIA Błąd został automatycznie złgoszony obsłudze Polskiej Biblioteki Internetowej. PRZEPRASZAMY..."

Babusia : nowela - strona 26
" BRAK STRONY DO WYWŚIETLENIA Błąd został automatycznie złgoszony obsłudze Polskiej Biblioteki Internetowej. PRZEPRASZAMY..."

Babusia : nowela - strona 27
" BRAK STRONY DO WYWŚIETLENIA Błąd został automatycznie złgoszony obsłudze Polskiej Biblioteki Internetowej. PRZEPRASZAMY..."

Babusia : nowela - strona 28
" BRAK STRONY DO WYWŚIETLENIA Błąd został automatycznie złgoszony obsłudze Polskiej Biblioteki Internetowej. PRZEPRASZAMY..."