www.psycholog-pomost.pl

Bal w Sceaux
Balzac Honore De


Bal w Sceaux - strona 1
" Honore de Balzac   BAL W SCEAUX                   Henrykowi de Balzac jego brat Honoriusz "

Bal w Sceaux - strona 2
" Hrabia de Fontaine, głowa jednego z najstarszych rodów w Poitou, służył był sprawie burbońskiej rozumnie i odważnie podczas wojny, którą Wandejczycy toczyli z Republiką . Ocalawszy pośród wszelkich możliwych niebezpieczeństw, jakie w tym burzliwym okresie historii współczesnej..."

Bal w Sceaux - strona 3
" w charakterze lat służby. Po paru dniach nasz Wandejczyk otrzymał jeszcze, bez żadnych uprzednich starań, drogą urzędową, krzyż kawalerski legii honorowej i order Ludwika Świętego. Te dwa kolejne fawory, a przypisał je monarszej pamięci, zachwiały jego decyzją: osądziwszy, że..."

Bal w Sceaux - strona 4
" rożki, którą zostawił był na bulwarze nadsekwańskim. Rogatą miał duszę — cecha to szlachty z dziada pradziada, u której nie wygasło jeszcze wspomnienie Ligi i Barykad — toteż jął uskarżać się w dorożce głośno i w taki sposób, iż mógł sobie zaszkodzić, na zmiany,..."

Bal w Sceaux - strona 5
" tensyj do odszkodowania. W tym właśnie momencie wypadki marcowe zapowiedziały nową burzę, która o mało nie pochłonęła prawowitego monarchy i jego obrońców. Podobny owym ludziom szlachetnym, którzy nie odprawiają sługi w dzień deszczowy, pan de Fontaine zaciągnął dług na swoje..."

Bal w Sceaux - strona 6
" groźnej władzy. Gdy skasowano te trybunały ustanowione tylko na pewien okres czasu, nasz dostojnik sądowy zasiadł nie zwlekając w jednym z foteli Rady Stanu i na ławach Izby Deputowanych — mówił niewiele, słuchał uważnie i w sposób dość radykalny zmienił przekonania. Pewne..."

Bal w Sceaux - strona 7
" zwykły kapitan, otrzymał zaraz po powrocie z Gandawy dowództwo jednostki wojskowej; a że rok 1815 był rokiem zamętu, kiedy to nikt nie przestrzegał regulaminów, przeszedł najpierw do gwardii królewskiej, stamtąd — do straży przybocznej, skierowany zaś ponownie do -wojsk liniowych,..."

Bal w Sceaux - strona 8
" monarcha uśmiechnął się, nagle dowiadując się o istnieniu drugiej panny de Fontaine, i wydał ją za młodego sądownika, ekstrakcji co prawda mieszczańskiej, ale bogatego, nader obiecującego i którego zrobił baronem: Gdy następnego roku nasz Wandejczyk wspomniał o pannie Emilii de..."

Bal w Sceaux - strona 9
" wił akurat jej rodzinę u szczytu powodzeń. Przepych paryski wydał jej się tedy rzeczą równie naturalną, jak obfitość kwiatów czy owoców lub jak owe sielskie dostatki, co radowały ją od wczesnego dzieciństwa. I tak samo jak w dzieciństwie, jeśli pragnęła ukontentować swoje..."

Bal w Sceaux - strona 10
" nia, jak Turcy przyjmują sułtańskie fefta . Olśniewała tym sposobem ludzi powierzchownych; ludzi głębokiego umysłu rozpoznawała dzięki naturalnemu darowi i tak ich umiała skokietować, iż umykała bacznemu oku zamotanych w te urocze sidła. Pod ową urzekającą pozłótką kryło..."

Bal w Sceaux - strona 11
" narcha, może i równie inteligentny jak jego rywal, działał w kierunku przeciwnym. Ostatni z przywódców Burbońskiego domu starał się ukontentować stan trzeci i zwolenników cesarstwa, ograniczając wpływy kleru z takim samym gorączkowym pośpiechem, z jakim pierwszy z Napoleonów..."

Bal w Sceaux - strona 12
" nowiska w sądownictwie oraz finansach, które — jak powiadał — były dawniej i będą zawsze udziałem znakomitości stanu trzeciego. Nowe poglądy ojca rodu Fontaine'ów i mądre alianse, jakie z nich wynikły dla dwóch starszych córek, napotkały jednak były silny opór w łonie..."

Bal w Sceaux - strona 13
" roztropnie z panną, której ojciec, krociowy milioner, kupczył był dawniej solą; a i najmłodszy z braci okazał się wierny gminnym doktrynom, biorąc za żonę pannę Grossetete, jedynaczkę poborcy generalnego z Bourges. Trzy szwagierki i dwaj szwagrowie dopatrywali się takich uroków i..."

Bal w Sceaux - strona 14
" wysiłki, aby otoczyć najmłodszą córkę elitą młodych epuzerów. Ten, kto próbował rozwiązać trudny problem, jaki nasuwa mariaż córki pysznej i rozgrymaszonej, zrozumie chyba, ile musiał się napocić nasz biedny Wandejczyk. Gdyby to przedsięwzięcie ostatnie ukończył ku..."

Bal w Sceaux - strona 15
" nić straszliwym albo łagodzić spojrzeniem to szklanym, to słodkim, leciutkimi drgnieniami wyginających się warg lub ich wystudiowaną martwotą, uśmiechami raz chłodnymi, raz pełnymi czaru. Jeśli Emilia zapragnęła owładnąć czyimś sercem, dźwięcznemu jej głosowi nie zbywało na..."

Bal w Sceaux - strona 16
" tkliwsze słowa ześlizgują się z serca Emilii niby po marmurze. Oczy ojcowskie otwierają się późno, toteż stary Wandejczyk spostrzegł dopiero po wielu doświadczeniach, iż córka obdarowuje go pieszczotami niezbyt często i jak z łaski. Przypominała dziecko, które zdaje się mówić..."

Bal w Sceaux - strona 17
" podczas długich roztrząsali, że serce czy rękę oddadzą tylko temu mężczyźnie, co będzie posiadał pewne bliżej nieokreślone zalety; szkicują w imaginacji sylwetkę swojego wybranego nie licząc się bynajmniej z rzeczywistością. Kiedy jednak nabędą życiowego doświadczenia, a z..."

Bal w Sceaux - strona 18
" Mógłbyś tedy pomyśleć, że ludzie zacnej korpulencji są niezdolni do uczuć, liczą się między złych mężów i nie zasługują na miejsce w cywilizowanej społeczności. Tusza, należąca do zalet urody poszukiwanych na Wschodzie, wydawała jej się u kobiety — nieszczęściem, lecz..."

Bal w Sceaux - strona 19
" z centrum, ministrów, kucharzy, dyrektorów generalnych, ludzi wyprawiających lukullusowe biesiady, i obrońców z urzędu, którzy wspierali gabinet pana de Villele . Pod koniec kampanii pan de Fontaine, który w jej czasie parokroć wysyłał do boju swoje zastępy, myślał, że tym razem..."

Bal w Sceaux - strona 20
" Biedny synekurant nie podzielał dobrego mniemania sługi. Nim zasiadł w ogromnym fotelu „z uszami", rozejrzał się nieufnie, popatrzył uważnie i wrogo na swój robdeszan, strzepnął zeń kilka ździebeł tytoniu, wysiąkał skrupulatnie nos, uporządkował łopatki i szczypce, podsycił..."

Bal w Sceaux - strona 21
" powyższych słów, fotel, co wydał jej się najmniej wysiedziany przez interesantów, przysunęła go sama do kominka, aby usadowić się naprzeciw ojca, przyjęła pozę tak uroczystą, iż każdy dostrzegłby w niej znamiona drwiny, i skrzyżowała ręce na bogatym przybraniu pelerynki..."

Bal w Sceaux - strona 22
" — Moja córko, nie lekceważ nigdy tych, którzy cię kochają. Dowiedz się, że tylko biedacy są hojni! Bogacz zawsze wynajdzie sobie wyborne powody, aby nie odstąpić dwudziestu tysięcy franków krewnemu. No, nie dąsaj się, dziecinko, i pomówmy rozsądnie. Nie zauważyłaś aby..."

Bal w Sceaux - strona 23
" głos, co niestety nie brzmiał nigdy surowo; ale zapamiętaj, że szczęście małżeńskie opiera się nie tyle na efektownych przymiotach i fortunie, ile na wzajemnym szacunku. Owa szczęśliwość jest z natury swojej skromna i nie rzucająca się w oczy. Tak, Emilko, teraz przyjmę..."

Bal w Sceaux - strona 24
" Czyż nie umiesz przede wszystkim, i to z jaką łatwością, rozpoznać przymiotów utajonych w każdej ludzkiej postaci, najwspanialszej albo najskromniejszej? Niemały to dar. Toteż nie potrzebuję uprzedzać osoby tak jak ty mądrej o wszelkich trudnościach tego przedsięwzięcia. Jestem..."

Bal w Sceaux - strona 25
" nego młodzieńca, pięknej przyszłości — ozwała się baronowa de Fontaine — i stu tysięcy liwrów renty; no na przykład takiego pana de Marsay! — Wiem, luba siostruniu — podjęła Emilia — że głupio się za mąż nie wydam, a widziałam już niejeden taki mariaż. A zresztą,..."

Bal w Sceaux - strona 26
" — Uczyniłem Emilkę panią własnego losu — zabrzmiał niski głos hrabiego. Krewniacy i zaproszeni goście spojrzeli wtedy na pannę de Fontaine z litościwym zainteresowaniem. Słowa te świadczyły jakby, że dobroć ojcowską znużyła walka z owym charakterem, o którym rodzina..."

Bal w Sceaux - strona 27
" cych — i sporo ładnych kobiet, którym nie zbywa na dobrym smaku, sądzić trzeba, iż paryżanie mają rację. Następnie Sceaux zaleca się jeszcze jednym powabem, nie mniej dla paryżan atrakcyjnym. W ogrodzie, pośrodku — skąd roztaczają się prześliczne pejzaże, stoi olbrzymia..."

Bal w Sceaux - strona 28
" rzystwo z willi Planatów puściło się w drogę pieszo, aby niczym nie zdradzić pozycji osób, które swoim przybyciem zamierzały uhonorować bal. Wyruszono po wczesnym obiedzie. Wieczór majowy, piękny jak rzadko, sprzyjał owej arystokratycznej eskapadzie. Panna de Fontaine zdumiała się..."

Bal w Sceaux - strona 29
" być wysuniętą spośród owej familijnej grupy: mogła tedy wedle fantazji wstawać i podchodzić bliżej, odnosiła się zaś do żywych obrazów i do gromadek tworzących się na tej sali niby do muzealnych eksponatów; wpatrywała się przez lorgnon, uparcie a impertynencko, w osobę..."

Bal w Sceaux - strona 30
" wiele dystynkcji, abyś mógł tylko powiedzieć: „Oto piękny chłopak lub: „Oto śliczny chłopak! — pragnąłeś go poznać. Przyglądając się nieznajomemu, obserwator, choćby najbystrzejszy, wziąłby go na pewno za artystę, którego jakaś przemożna ciekawość znęciła na tę..."

Bal w Sceaux - strona 31
" policzki, a szyja I ramiona zaczynały różowieć. Panna de Fontaine zbliżyła się do owego kara, by przyjrzeć się cudzoziemce, gdy ta będzie wracać na miejsce, a tańczący naprzeciw — powtarzać figurę przez nią wykonaną. Ale nieznajomy wysunął się naprzód, pochylił się ku..."

Bal w Sceaux - strona 32
" łacno, jak to sobie obiecywać mogła po swoich gorliwych poszukiwaniach. Zawitała też raz i drugi na bal do Sceaux, nie zdołała jednak odnaleźć młodego Anglika, który spadł z nieba, aby zawładnąć jej snami, upiękniając je. Przeszkoda jest najmocniejszym bodźcem dla dziewczyny, u..."

Bal w Sceaux - strona 33
" już zasłonę przed jego stalowymi oczami, hrabia de Kergarouet potrafił dostrzec u siostrzenicy oznaki nadmiernego podekscytowania, lubo-starała się nadać twarzy kamienny spokój. Dziewczyna utkwiła wzrok bystry, lecz i jakby w tej chwili zasnuty mgiełką, w nieznajomym, co kroczył..."

Bal w Sceaux - strona 34
" nadmieniając, iż mieszka w wiejskim domu, w Chevreuse, a wskazawszy jego położenie, oddalił się zaraz. — O mało nie przejechałaś, moja duszko, tego nieszczęsnego cywila — rzekł hrabia spiesząc naprzeciw Emilii. — Nie umiesz trzymać konia krótko, przy pysku! Dopuściłaś,..."

Bal w Sceaux - strona 35
" Emilia zaczerwieniła się, a wuj radował się czas jakiś jej zakłopotaniem; poczem ozwał się: — Emilko, wiesz, że kochani cię jak rodzoną córkę, bo ty jedna z całej familii odznaczasz się ową usprawiedliwioną dumą, jaką daje wysokie urodzenie. Do licha! Kto by się..."

Bal w Sceaux - strona 36
" na podobnych rozgrywkach z siostrzenicą: wyłudzał od niej karesy, częstokroć płacąc za nie to klejnotem, to znów odstępował jej swoją lożę w teatrze Włoskim; tym razem jednak ze specjalnym upodobaniem dawał się prosić, a zwłaszcza karesować. Ale że dziś nazbyt przeciągał..."

Bal w Sceaux - strona 37
" niem cygara. Za moich czasów dwaj młodzi ludzie dopiero wtedy zawierali poufałą przyjaźń, kiedy jeden zobaczył kolor krwi drugiego. Alem, do stu tysięcy fur beczek! wczoraj, jako marynarz, wypił na pokładzie trochę za wiele rumu, tom zaczepił pana. Dawaj pan łapę! Wolę sto razy,..."

Bal w Sceaux - strona 38
" — Oto co się nazywa dobrze wychowany młodzieniec! — zawołał admirał, a głos jego zabrzmiał jakby entuzjazmem. W czasie tej wspólnej przechadzki hrabia, uważając się już za spowinowaconego z panem Longueville, znalazł mnóstwo okazyj, aby wypytać go o różne rzeczy bagatelne,..."

Bal w Sceaux - strona 39
" szczytną wzmianką, z uszczerbkiem dla tylu rywali. Ubiór zarówno elegancki, jak prosty, maniery pełne swobody, obejście uprzejme, głos łagodny, o brzmieniu, które poruszało struny serca, zjednały panu Longueville przychylność całej rodziny. Nic nie wskazywało, by czuł się obco..."

Bal w Sceaux - strona 40
" nego? — spytał ów szlachcic bretoński. — E, mój młody przyjacielu, taki człowiek jak pan... — Panie hrabio, szacuję jak najwyżej   każdą profesję, która przynosi pożytek. — No więc się zgadzamy: szacujesz pan owe profesje, tak sobie to przynajmniej imaginuję,..."

Bal w Sceaux - strona 41
" i wszystkie zakochane dziewczęta, Emilia łudziła się nadzieją, że zdoła zataić uczucie na dnie serca, zwodząc Argusów, którzy ją otaczali; ale już po dwóch tygodniach każdy w tej licznej rodzinie przemknął ów sekrecik domowy. Za trzecią wizytą, jaką złożył pan..."

Bal w Sceaux - strona 42
" lej osoby — a postanowiono też i sprokurować jej jakąś rozrywkę. Zaproszono więc ją na balik — i zaproszenie zostało przyjęte. Damy liczyły po trosze na to, że uda im się szesnastoletnią dziewczynę pociągnąć za język. Aczkolwiek ciekawość wywołała trochę chmurek, a..."

Bal w Sceaux - strona 43
" je dekorowali ich z uporem partykułą szlachecką) królowali na nim. Pierwszy raz w życiu panna de Fontaine cieszyła się tryumfami innej panny. Ze szczerego serca obsypywała Klarę wdzięcznymi karesami, okazując jej owe drobne dowody starania, jakie kobiety zwykle składają sobie wzajem..."

Bal w Sceaux - strona 44
" doznajemy tańcząc z ukochanym. Nigdy jeszcze nasi zakochani nie rozumieli się lepiej niż w owym momencie; odczuli nie raz jeden, jak drżą im koniuszki palców, kiedy łączyli je, posłuszni prawom kontredansa. Czas mijał, początek jesieni zastał tę śliczną parę pośród wiejskich..."

Bal w Sceaux - strona 45
" — Ale, tatku, istnieją przecież najlepsze rodziny wywodzące się od bastardów. Historia Francji roi się od książąt, którzy umieścili pas ukośny na tarczy herbowej. — Bardzoś odmieniła przekonania — uśmiechnął się stary szlachcic. Następny dzień był..."

Bal w Sceaux - strona 46
" miłości wysiłek, jakim jego pyszna kochanka przełamałaby milczenie powiadając o swoim uczuciu, ona zaś liczyła na to, że Maksymilian przezwycięży lada chwila swoją powściągliwość, aż nazbyt pełną szacunku. Siedząc na darniowej ławce Emilia dumała o wypadkach, jakie zaszły..."

Bal w Sceaux - strona 47
" rytm wyczuwała Emilia ręką, wprawiły pannę de Fontaine w uniesienie tym bardziej przejmujące, iż wywołały je tylko najprostsze i najniewinniejsze okoliczności. W dziewczętach z wielkiego świata, strzeżonych bacznie, uczucie wybucha z niewiarygodną siłą, kiedy więc..."

Bal w Sceaux - strona 48
" w spojrzeniu młodzieńca nowe życie i wyciągnęła doń rękę, niby na znak nowego przymierza. — Sądziłeś pan, że bardzo zależy mi na tytułach? — zagadnęła chytrze, a zarazem z przekorą. — Tytułów mojej żonie ofiarować nie mogę — odparł na pół żartobliwie i na..."

Bal w Sceaux - strona 49
" ją ściślej z losami nieznajomego. Siła i godność, jakie okazał w momencie, kiedy wyznali sobie wzajem swój afekt, przejęły może pannę de Fontaine owym szacunkiem, bez którego prawdziwa miłość nie istnieje. Kiedy została sam na sam z ojcem w salonie, czcigodny Wandejczyk..."

Bal w Sceaux - strona 50
" Rachuje jak sam Barreme, rysuje, tańczy i ładnie śpiewa. E, do licha, co was właściwie ugryzło? Jeśli on właśnie nie jest szlachcicem doskonałym, pokażcież mi mieszczucha, który by umiał to wszystko, znajdźcież mi człowieka, który by żył tak po szlachecku jak on! Myślicie,..."

Bal w Sceaux - strona 51
" który otrzymał za Restauracji, przynależy synowi tak samo, jak i połowa dziedzictwa. — Ho, ho! Szczęśliwi xi, którym ojców powieszono! — zawołał wesoło marynarz. Od tych pamiętnych wypadków minęło kilka dni. Jednego z owych pięknych listopadowych poranków, kiedy to..."

Bal w Sceaux - strona 52
" — Ależ wydaje mi się, mój panie, że to mnie nic a nic nie obchodzi! — odparła panna de Fontaine patrząc nań bez jakiegokolwiek pomieszania i z lekką drwiną, tak iż sądzić by można, że widzi go po raz pierwszy. — Mówi pani serio? — spytał Maksymilian, a słowa więzły..."

Bal w Sceaux - strona 53
" że mylić się — nie wstyd. Gdyby miała, jak jej ojciec, nieco powagi w Izbie Deputowanych — mawiała — doprowadziłaby do ustawy, na mocy której czoła kupców, a zwłaszcza kupców bławatnych, aż do trzeciego pokolenia znaczono by żelazem, podobnie jak się to robi z baranami w..."

Bal w Sceaux - strona 54
" wczasach w Paryżu, przysłał mnie tu dziś wieczór, abym służył za „przyzwoitkę" jego miłej małżonce, która, jak pani widzi, siedzi o tam, w kącie. — To maska iście tragiczna — orzekła Emilia przypatrzywszy się ambasadorowej. — A jednak u niej balowa — roześmiał się..."

Bal w Sceaux - strona 55
" matka, pisała mi, że zadurzył się tego lata w ślicznej osobie; ale potem nie otrzymałem już o jego amorach żadnych nowin. Czy dałabyś pani wiarę, że ten biedny chłopak wstawał co dzień o piątej rano i jechał załatwiać interesa, żeby o czwartej wrócić na wieś i asystować..."

Bal w Sceaux - strona 56
" nym nieprzejednaniu. Około drugiej nad ranem podano zimną kolację w olbrzymiej galerii, żeby zaś ludzie należący do tych samych kół towarzyskich mogli połączyć się swobodnie, porozstawiano stoły — jak u restauratorów. Jednym z owych przypadków, jakie trafiają się często,..."

Bal w Sceaux - strona 57
" łu — nikt nie będzie goręcej życzył pani szczęścia niż ja; dozwól pani, abym zapewnił cię o tym, żegnając się z tobą. Za parę dni wyjeżdżam do Włoch. — Oczywiście z księżną, nieprawdaż? — Nie, proszę pani: chory, kto wie, czy nie śmiertelnie. — Czy to aby nie..."

Bal w Sceaux - strona 58
" Mniej więcej w tym okresie Emilia, osiągnąwszy pełnoletność, jęła, rzecz naturalna, snuć poważne refleksje o życiu, odmieniła bowiem wyraźnie ton i maniery: zamiast ćwiczyć się w złośliwości prawiąc impertynencje wujowi, przynosiła mu kule z upartą tkliwością, która..."

Bal w Sceaux - strona 59
" Hrabinę cechowały obyczaje tak surowe, iż najbystrzejszy krytyk nie miałby jej nic do zarzucenia. Postronni sądzili, że kontradmirał zastrzegł był sobie prawo dysponowania swoim majątkiem, aby tym mocniej przykuć żonę: supozycja obraźliwa i dla wuja, i dla siostrzenicy...."

Bal w Sceaux - strona 60
" długo jeszcze zapewne miał pozostać na pokładzie, przeklęła błędy swojego dzieciństwa. W tejże chwili Jego Ekscelencja rzekł do niej z iście biskupim wdziękiem: — Moja piękna damo, zrzuciłaś króla kierowego, wygrałem. Ale nie żałuj swoich pieniędzy, przeznaczam je na..."