www.psycholog-pomost.pl

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku
Kraszewski Józef Ignacy


Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 1
" BIBLIOTEKA DZIEŁ WYBOROWYCH Wychodzi co tydzień w objętości jednego tomu. Warunki prenumeraty w Warszawie: Z przesyłką pocztową: Rocznie. (52 tomy), rs. 10 Rocznie.. (52 tomy) rs. 12 Półrocznie (26 tomów ) rs. 5 Półrocznie (26 tomów) rs. 6 Kwartalnie (13 tomów) rs...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 2
" Biblioteka Dzieł Wyborowych. No 60. Barani Kożuszek   Opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku   J.I. Kraszewskiego   z przedmową Teodora Jeske-Choińskiego. TOM I. Cena 40 ko, W prenumeracie 30 1/2 Warszawa. Redakcya i Administracya: 47. Nowy-Świat..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 3
" J.I. Kraszewskiego Barani Kożuszek     Opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku     z przedmową Teodora Jeske-Choińskiego. TOM I. Warszawa. Drukarnia Granowskiego i Sikorskiego. 47. Nowy-Świat 47. "

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 4
" Дозволено Цензурою. Варшава, 2 Ноября   1898 года.   "

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 5
" POWIEŚCI HISTORYCZNE J. I. KRASZEWSKIEGO.   Dopóki żył Józef Ignacy Kraszewski, wydawcy nie byli nigdy w kłopocie. Na każde zawołanie wyrzucał z siebie ten stary "wilk literacki," jak z procy, powieść, nowellę, artykuł krytyczny, historyczny, estetyczny lub cobykolwiek..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 6
" Kraszewskiego, błyszczy tyle pereł artystycznych, iż można mu przebaczyć dzieło mniej udatne. Mimo pośpiechu, pozostawił autor "Ulany" po sobie całą grządkę wonnych kwiatków, które nie zwiędną nigdy. Oprócz płodności, zadziwia w Kraszewskim jego niezwykła rożnostronność...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 7
" ści. Już w roku 1846 napisał Kraszewski. "Zygmuntowskie Czasy," a w r. 1852 "Kordeckiego." Były to jednak dopiero pierwsze próby jego późniejszych powieści historycznych w rozumieniu szerszeni. Właściwą działalność Kraszewskiego w tym kierunku należy datować od jego powieści,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 8
" Lecz z tym uroczym kątkiem ziemi łączy się pamięć cezara Tyberyusza, pierwszego tyrana Rzymu. Jego to głównie i jego wychowańca, Kaligulę, upodobał sobie Kraszewski w powieści p. t. "Caprea i Roma. " Do każdego rodzaju twórczości literackiej potrzeba wprawy. Tylko doświadczenie..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 9
" czyta się tę powieść z prawdziwą przyjemnością i z wielkim pożytkiem. Po "Caprei" i "Neronie" napisał Kraszewski kilka powieści, do których treść zaczerpnął z bogatej krynicy dziejów ojczystych ("Żeliga, " "Sto dyabłów" i t. d. ). Zbyt wrażliwy, zbyt ulegający prądom i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 10
" 1870 roku, "Herod Baba" 1872) nie zapowiadają jeszcze późniejszego znakomitego malarza epoki saskiej. Powodzenie Gaboriau'a i Posona du Terrail'a oddziaływało w owym czasie tak potężnia na ruchliwą umysłowość Kraszewskiego, że poświęcił malowidło historyczne dla ciekawej,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 11
" tycznie do celu sterującą osobistością Fryderyka a owym optymizmem Augustowo - Brühlowym, który niebezpieczeństwa do ostatniej chwili widzieć nie chce i nieprzyjaciela lekceważy, jest mistrzowsko uchwycony; występujące na tle jego osobistości z uderzającą scharakteryzowane są..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 12
" dalsze jednak powieści tego cyklu słabły z każdym tomem, witane coraz chłodniej przez publiczność. Nie podobało się głównie obniżanie charakterów postaci historycznych, dziwnie pesymistyczne oświetlenie psychologii narodowej. Kraszewski jakby pomijał rozmyślnie jasne chwile i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 13
" Ulica przed pałacem, w którym sławny swojego czasu (1790 r. ) pan Jan Marwani sprawiał dla bawiącej się Warszawy reduty, jednego wieczora, późnej jesieni, wcale ciekawym zabawić się mogła widokiem. Błoto po deszczu, który nie przestawał, było ogromne... Ścisk przybywających na..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 14
" wy przybywających gości, przelękłych lub zagniewanych. Ciemność panująca dokoła, bo oprócz dwóch latarni Marwaniego i kilku maleńkich, z któremi chłopcy biegali, innego światła w ulicy nie było, zwiększała jeszcze nieład i utrudniała dostanie się do pożądanego ganku. Tu,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 15
" bywającą maskę jakimś rubasznym dowcipem, od którego zaraźliwe powstawało parskanie. Porządku uchwycić nie było tu komu. Dwaj dragoni, najęci przez antreprenera, zajmowali stanowisko ważniejsze przy kasie u drzwi, bo tu trzeba było strzedz rozsypanych pieniędzy, po które..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 16
" ciekawości, ani takiej uciechy z masek przybywających. Znaczniejsza ich część, służbą znużona, cisnąc na ramionach płaszcze i futerka, szukała sobie wygodnego miejsca do spoczynku. Niektórzy, mimo wrzawy i dochodzącej tu muzyki, popychania i kułaków, pod ścianami już drzemać..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 17
" ale na najmniejszy hałas, nad skalę wrzawy powszedniej wyrastający, zjawiał się natychmiast zaperzony. Miał biedaczysko co robić i pomimo chłodu jesiennego, pot musiał ciągle ocierać z czoła. Reduta obiecywała się nadzwyczaj świetną, gdyż szczęściem dla niej, dnia tego mniej..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 18
" oasy monotonnie, jakby drzemiąc, mruczały, skrzypce zato, flet, klarnet, zele i bęben dokazywały okrutnie. Najbardziej skostniałym nogom tańcować się chciało. Zachodząc z boku orkiestry tej, można było dostrzedz wypróżnione piwa butelki, które ożywienie jej tłómaczyły...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 19
" Wieczór p. Marwaniego był w największym swym blasku. W pośrodku widać było kupę masek: Węgrzyna z olejkami, Żyda z kramikiem, Kozaka olbrzymiego, kilku Turków w turbanach ogromnych, Hiszpanów w kryzach, chłopa Podlasiaka z kobiałką i astrologa w stroju dziwacznym. Cyganka-wróżka,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 20
" słonionego popiersia, byty idealnego rysunku, kolorytu i blasku. Na złotych włosach, które w zwojach objętych spadały jej na szyję i ramiona, królowa miała dyadem z klejnotów różnych misternie złożony, jaśniejący kamieniami drogiemi. Nie były to ani szkła, ani czeskie kamienie,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 21
" lecz teraz trzymał się ciągle w pewnej odległości, nie spuszczając jej tylko z oka. Z tego też domyślać się niczego i na żaden ślad wpaść nie było można. Miał na sobie strój francuski, elegancki, pochodzenia paryzkiego, kamizelkę suto szytą, mankiety koronkowe, u trzewików..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 22
" nictw prawie niezbędną. Starszy z nich trochę, pięknej, wygolonej twarzy, rzymskiego typu, ze ślicznemi zębami, które rad w uśmiechu pokazywał — miał na sobie strój wytworny i smakowny francuski. Postawa, jak twarz, uderzały pięknością, o której uwydatnienie posiadacz jej..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 23
" Można było zaręczyć, że sobie nie da, jak mówiono, napluć w kaszę, i karabelę niedarmo nosi u pasa. Twarz, pomimo to, więcej ochoty do wesołego życia, niż do zwady i warcholstwa oznaczała. Śmiał się, patrzył, radował, pytał towarzysza nieustannie i może go nudził trochę...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 24
" ciągnął szyję i zaczął się pilnie przypatrywać, jakby znaku jakiegoś szukał. Twarz mu się rozjaśniła zwycięzko i na miejsce do oczekującego nań starosty powrócił. Temu oczy się ciekawością iskrzyły. — No cóż? — Tst! nie trzeba zdradzać tajemnicy—szepnął cicho..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 25
" szczone, wcale nie było zachęcające, starosta niecierpliwie pierwszy padł w kącie na ławę i oglądającego się jeszcze i ociągającego Tytusa przy sobie posadził. — Wiesz więc kto ona jest? — zawołał niecierpliwie. — Z największą pewnością — odparł zawsze obojętny..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 26
" wierzchowność ujmująca, uczyniły go pożądanym w salonach. Panie, które po latach trzydziestu i czterdziestu nie wyrzekały się jeszcze zalotności i przyjemnych z młodzieżą stosunków, protegowały p. Tytusa. Nabrał wielkiej pewności siebie i marzył zapewne o jakiemś świetnem..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 27
" ny. Poznałem ją po bardzo charakterystycznej muszce podłużnej na szyi, jak ziarnko pieprzu. Oczy starosty zdawały się z pod powiek wyskakiwać; wstrzymywał oddech. Tytusa bawić się zdawała ta ciekawość, aż do namiętności posunięta. — Jakże się zowie?— pyta starosta. —..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 28
" ny, jak hubka zapalny, łatwy do zakochania i nieszczęśliwy w amorach, za któremi gonił. Łapały go za serce kobiety, które do tego myśliwstwa miały wprawę i talent. On rozmiłował się zapalczywie, nieopatrznie i parę razy ledwie go z rąk bardzo niebezpiecznych uratowano. W..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 29
" Pan Ambroży oszalał, rozkochał się do utraty zmysłów, a panna z krwią chłodną grała znów komedyę, mającą doprowadzić do ołtarza. Ożenił się nieszczęśliwy Krużka z ideałem swoim, ale szczęście marzone długo nie trwało. Młoda mężatka, nawykła do życia wśród..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 30
" rem, humorem, usposobieniami, kropla w kroplę była do matki podobną; Wielbiciele, którzy dawniej i teraz jeszcze otaczali panią Zelską, gdy Loiska doszła lat piętnastu, zaczęli się cisnąć do niej. Zawcześnie dojrzała dzieweczka poczęła się bawić hołdami i pod przewodnictwem..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 31
" O niej. Musiała się natychmiast wynieść z pałacu i z matką razem zamieszkała w Warszawie. Ambroży, po nieszczęśliwej pogoni za córką, rzucił się z rozpaczy do rzeki, ale ludzie go wyratowali. Odwieziono go na wieś, chorował długo, leżał, aż potem jednego dnia znikł nagle i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 32
" — Ma więc kogoś—rzekł cicho, jakby się wstydził tego, co mówił, młodzieniec. Tytus się śmiał. — I to — odparł — niezbadaną jest tajemnicą. Znamy kilku adoratorów, trzymanych na stopie równej... uprzejmości. Kobieta, mimo swych lat zaledwo dwudziestu kilku, niezmiernie..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 33
" dodał żywo Tytus — i kiejnoty na królowej Golkondy tłómaczą się łatwo. Są to sławne owe percyoza, wygrane jakoby od królowej Maryi Antoinety. Wszystko to, co mówił i o czem napomykał p. Tytus, było dla słuchającego dosyć ciemnem. Świeżo z pod surowej klauzury domu..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 34
" — Mogę, ale nie chcę — odpowiedział Tytus. — Tak, nie chcę! Pozwól, kochany starosto, abym był szczerym. Jesteś miody, niedoświadczony i strasznie zapalny. Ona piękna i zręczna. To rzecz groźna. Starosta w uśmiechu pokazał zęby białe i pokręcił wąsa. — Czemże to..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 35
" rzekł Tytus. —Lubi swobodę. Dobrze jej jest z tem, co ma. Mści się na innych kobietach nielitościwym językiem. W końcu zaś, jestem tego pewny, gdy zamarzy o zamążpójściu, znajdzie sobie jakiegoś Tomatysa, który ją zaślubi. — Żart na stronę — wstając z ławy, zawołał..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 36
" spadającą, staruszek ów zamyślony, zapatrzony w ziemię, jak gdyby nic nie widział i nie słyszał, co się wkoło niego działo, dawał się szarpać maskom, krzyczeć sobie do uszów, potrącać z boku, chwytać za poły, urągać z siebie. Wśród tego zgiełku był jakby skamieniały..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 37
" Barani kożuszek, utrzymywano, że ktoś się za niego przebrał. Właśnie starosta z panem Tytusem wchodzili do sali tej i postrzegli oblężonego starca, gdy w progu spotkali się z obu znajomym hrabią Teofilem, jednym z tych świeżych hrabiów, których dziesiątkami koperty królewskich..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 38
" — Nie byliście państwo, gdy nam tu tę scenę wyprawił? — zapytał hrabia Teofil. — Jaką scenę? — podchwycił starosta. — Widzę, że nie wiecie nic — począł żywo hrabia. — Ależ-to nieoszacowane, osobliwe ! Warto było posłuchać, a powtórzyć się nie da. — Cóż to..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 39
" mu coś w uszy kłaść. Ten aż się zżyma i wyrywa, ale dokoła ścisk, nie może uciec, a wszyscy w śmiech... Musiał mu czemś dopiec, bo wojewodzie jak wściekły przebił się nareszcie i umknął. To był początek dopiero. Ledwie ten uszedł, żebrak już pochwycił i wziął na..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 40
" wiem coby się stało w końcu, gdyby prawie omdlewającą ten W., z kimś drugim, nie pochwycili i nie uprowadzili. Ależ to zbój, łotr! Jegoby zaraz pod marszałkowską wartę oddać... słowo daję. Starosta, zaciekawiony, począł się przeciskać do Baraniego kożuszka, aby mu się..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 41
" dzieży być winieneś; zawczasu do życia się wprawiasz... i mentorowie do niego szczęśliwie dobrani. Experto creda Roberto. Centum laudes! Otóż to miło widzieć, gdy młodzież rozumie tak zadanie żywota. Zamiast się na kresach w słoty i chłód nudzić na forpocztach i głodzić —..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 42
" wnym można było odgadnąć, iż do tak zwanego wielkiego świata należy. Słusznego bardzo wzrostu, barczysty mężczyzna, w stroju francuskim, otyły, z dominem czarnem na ramieniu, jak się zdawało, niemłody już wcale, lecz wyelegantowany i woniejący, zwrócił na siebie starca oczy...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 43
" szek. —Nieśmiertelnej bogini mej! Tak, bóstw tylko mają ten przywilej, że czasu ząb na nich nie zostawia śladu. Lat temu już trzydzieści, gdym się kochał w niej, naówczas dwudziestokilkoletniej. Dii potentes! Dwa razy rozwódka, raz wdowa, a po tylu walkach, z których wyszłaś..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 44
" Panienka krzyknęła aż ktoś na bok ją odsunął. Barani kożuszek oglądał się za pastwą nową, lecz nie nastręczał mu się nikt, oprócz stojącego i wpatrującego się weń pielgrzyma, z niezmiernie długą brodą przyprawna, laską z tykwą w ręku i torbą przez plecy, w kapeluszu..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 45
" ło, póki znów nie ozwaly się skrzypki, basetle, pisk masek, gwar i śmiechy. — Ja powiadam — odezwał się hrabia, ochłonąwszy nieco — że to jest niepojęta zuchwałość i niesłychane niedbalstwo z drugiej strony, ażeby takiemu jakiemuś waryatowi dać wnijść na redutę i pluć..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 46
" dynami spotykałem się z Baranim kożuszkiem i dobrze mu się przyglądałem. Mogę zaręczyć, że to nie fałszowany, ale prawdziwy. Głos jego pamiętam. — Ale tak! — potwierdził Tytus z wielką pewnością siebie. Hrabia, nie chcąc się spierać, ramionami poruszył. — Przecież,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 47
" człowiek, co się po Warszawie przez tak dłngi czas kręci, może być i pozostać jakąś tajemnicą? Pan Tytus śmiał się. Bącik na niego pogardliwie zerknął. — Niechże pan raczy nam odkryć tę tajemnicę — odezwał się. Tytus trochę się zmieszał. — Że ja nie wiem, kto jest..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 48
" już nasycony, u Marwaniego wieczerzać sobie nie życzył. Szepnął Tytusowi, że gdzieśby na wieczerzę jeszcze pojechać nie było od rzeczy. Hrabia Teofil, nie życzący sobie opuszczać tak miłego towarzystwa, dosłyszawszy to, głośno za wieczerzą wotował. — Wielka szkoda, że ja..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 49
" wiek godzinie raczysz ją odwiedzinami swemi zaszczycić. Wahał się jeszcze panicz, do takiej swobody ruchów nienawykły; ale Tytus swą powagą przemógł jego obawę. Hrabia zabierał się im towarzyszyć, nie pytając nawet o przyzwolenie. Z trudnością pobrawszy się pod ręce, zdołali..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 50
" zwracają wcale uwagi. Kilka kolumn z przodu, facyata z armaturą lub herbami, czasem dwa przyczepione po bokach skrzydła pałac stanowiły. Tak zwanych pałaców była liczba wielka. Ten, o którym mowa, należał do najskromniejszych. Rodzina, której nosił nazwisko, mieszkała wówczas za..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 51
" Salon biały, ze złotem, chociaż znać po nim było, że na przepych żaden gospodynię nie stawało, urządzony był z tą sztuką niewieścią, króra wiele ukryć i uwydatnić umie. Oko znawcy odkryłoby w nim zręcznych kłamstw dużo, ale starosta nie był jeszcze żadnym znawcą, a dom..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 52
" Prócz tego, po scenie tak przykrej na maskaradzie piękna Loiska nie mogłaby być, nawet największą moc mając nad sobą, tak roztrzpiotaną, wesołą i mieć oblicze tak wypogodzone. Twarzyczka przeszła oczekiwanie pana starosty; była nietylko piękną, ale rozumną, dowcipną i uroku..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 53
" lowej, był pięknej i wielce dystyngowanej twarzy, już niemłody, spokojnego, wychłodzonego oblicza. Fryzura jego i głowa przypominały widzianego na reducie, ale strój był zupełnie inny. Nie zdradzało go nic. W blasku rzęsistego oświetlenia tego pokoju Loiska jeszcze się wydala..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 54
" Których wieczerzy eleganckiej wówczas nie było. Na stole brak wprawdzie dawał się uczuć starych sreber, ale zastępowały je porcelana i szkła pięknie rznięte. Dom był na stopie bardzo wytwornej. Mówiliśmy już, że starosta u kilkakroćmilionowego ojca swego, gdzie stół był..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 55
" wszystkie strony. Życie w Warszawie, przepełnionej ze wsi przybyłymi posłami, ich rodzinami, mnóstwem ciekawych cudzoziemców, było drogie. Przyjemności jego nęciły. Starosta, jako krewny, ocierał się o koła, w których bawił hetman i dokazywał serdeczny marszałek sejmowy,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 56
" Hrabia W. ciągnął, nie mówiąc słowa, nie zwracając oczu. As, na który postawiła, wygrał w istocie. Oczy jej zapłonęły... zagięła parol na nim z gorączkowym pośpiechem. Inne stawki, daleko większe, odwracały uwagę. Loiska pilnowała swojej... Wygrała znów. Odwróciła się..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 57
" brny, łagodny zmieniając nagle, zawołała, naśladując ton lokaja, oznajmującego, iż dano do stołu — Panowie! ostrygi na półmiskach! To mówiąc, gdy gracze zatopieni w kartach nie spieszyli wstawać, dala rękę staroście i poszła z nim do jadalni. — Nie będziemy na nich czekali..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 58
" rwał Tytus, wpatrując się pilnie w gospodynię, któ‧ra, nie dając najmniejszego znaku zakłopotania, śmia‧ło patrzyła mu w oczy. — Królową reduty była ja‧kaś w klejnoty nadzwyczajnie drogie i wspaniale ustrojona pani. — A, teatralne klejnoty ze szkiełek! — prze‧rwała,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 59
" Gospodyni zrobiła minkę pogardliwą. — Doprawdy, mówić o takich brudach nie warto. Wtem gracze się wtoczyli, rozmawiając głośno i mając na czele hrabiego W. Zasiadali do stołu, jeszcze prawiąc o swej grze i o nadzwyczajnem szczęściu bankiera, a niesłychanej malchance..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 60
" — Jeżeli masz dla mnie cokolwiek przyjaźni, kochany mój, to pomóż mi w tem, abym się mógł do niej zbliżyć. Wzrok ma upajający. Kobiety tak pięknej nie widziałem w życiu, ani marzyłem o niej. Jestem cały przejęty. — Tak — rozśmiał się Tytus z wytrawnością starego i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 61
" szczęśliwsi cierpią — ulica, która jest namiętną, ślepą, biedną, głupią, ale której wiele przebaczyć potrzeba, bo cierpi wiele, a najczęściej nie wie, co czyni. Dla tej ulicy Barani kożuszek, wchodzący na redutę po to, aby trwoniących tam grosz na płochą zabawę chłostał..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 62
" i wiatr siwe rozwiał mu włosy... Odetchnął, chwilę zatrzymał się w ganku, spoglądając na czarne niebo, które oświetlone od latarni, potoki deszczu przerzynały, rozepchnął ludzi, co mu na drodze stali, i nie zważając na słotę, z głową spuszczoną powlókł się na miasto. O..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 63
" Moje dziecko, z nędzy w szpitalu umierać sroga to rzecz, ale miłosierdzie ludzkie nie hańbi, a ubóstwo nie zawsze jest występkiem. Tyś próżniak, gonisz za łatwym zarobkiem po nocach, a we dnie próżnujesz. Co z ciebie będzie? hę! Juliaszek języka w gębie zapomniał. Słowa te..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 64
" i, nic nie mówiąc, iść począł, wybierając co najsuchsze miejsca, kładki i cegły, które gdzieniegdzie wśród błota były pokładzione. On jeden znał tak swe miasto i wszystkie jego brukowe tajemnice, iż wśród najciemniejszej nocy mógł się w niem orientować. Z głową zwisłą..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 65
" tarkę, w niej jeszcze łojówki zostało, i kopnął się napowrót do Marwaniogo. Kożuszek tymczasem niepostrzeżony, mimo nocy ciemnej nie potrzebując się przypatrywać dobrze znanej drodze pod parkanami, szedł dalej Krochmalną ulicą. Tu, wśrod drewnianych domostw po większej..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 66
" wane długie buty zastąpiły. Czapkę . położył na stole. Wdział kapotę szarą, a nareszcie otarłszy twarz, włosy rozczochrane i brodę przyczesał. Zmiana ta ubrania uczyniła go prawie innym człowiekiem; twarz nawet wyraz jakiś spokojniejszy, smutny a poważny przybrała. Wyglądał..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 67
" rej izbie gościnnej, bardzo schludnie utrzymanej i niemal eleganckiej. Sprzęt był nie nowy, ale dosyć wykwintny, sofa i krzesła pokryte spłowiałym adamaszkiem, stół zawieszony kobierczykiem. Zwierciadło stare, trochę poobijane weneckie i para ciemnych obrazów przyozdabiały ściany...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 68
" karń innych, które wolały kłaść Alethopolis, lub coś podobnego na tytule, niż firmę własną. Wprawne oko starego wszystko to przebiegało prędko; niektóre tylko ważniejsze rzeczy odkładał na stronę. Lecz papierów było tak sporo, iż zaczy-tawszy się w nich, nie spostrzegł..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 69
" czciwą twarzą pomarszczoną, a od chłodu teraz zarumienioną — stanął w progu jadalni. — Znowuś się niepotrzebnie włóczył po deszczu — odezwał się jedzący. — Widzisz, mówiłem ci tyle razy: siedź spokojnie w domu. Mnie nic się nie stanie, nic — ja się już znam i z..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 70
" Stary, otarłszy usta, powstał, a Maciej, świece zabrawszy, przeprowadził go do sypialni. — Rozbierać mnie nie potrzebujesz — odezwał się, za stół siadając do papierów, Kożuszek — idź spać! Maciej się wstrzymał jeszcze, zawahał i szepnął coś pocichu na ucho siedzącemu,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 71
" szlachcica, napół żołnierza krwią i postawą, szerokiej piersi, silnej dłoni, lecz złagodniały, jakby wpływem epoki, wśród której żyć mu przyszło. Ubiór polski niewykwintny, ale od sajety i jedwabiu, dowodził dostatku. Nie był to pierwszy lepszy Maciej kłaniał mu się z..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 72
" milszy z ludzi, jeden z najdowcipniejszych i najuczeńszych monarchów swojego czasu. Sąd o rzeczach trzeźwy, serce dobre... Tu pisarz załamał ręce. — Cóż po tem — odezwał się — kiedy charakteru niema? Siły mu brak do dobrego i do złego zarówno i... kwoki panują nad nim...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 73
" w uszach pana, jak okropny dysonans. Lecz niedawno on sam wtórował z tego tonu. Potrzeba przed kobietami ukryć zmianę, jaka zaszła w umyśle. Uśmiecha się i potakuje. Przywiezione przez panią Krakowską ziarna kiełkują, oddziaływają. Król stygnie... Wszystko to, czemu przed chwilą..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 74
" rzalsi republikanie stać będą przy starych prawach i bronić źrenicy wolności. — Tak, na nieszczęście, my mamy z przeszlością do walczenia... i z nałogami wielą. Możnaby słownik ułożyć tych wyrazów, do których się u nas fałszywe przyczepiły pojęcia. Mamy do walczenia z..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 75
" — Lucchesiniemu nie ufam i boję się go, tego szatana o jednem oku. Pisarz, czy nie chciał na to odpowiadać, czy zdało mu się, że o Lucchesiniego nie warto się spierać, nic nie odpowiedział. — Trudności — rzekł — i z ludźmi i ze sprawą będzie niemało. Ci nawet, co mają..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 76
" leges sine moribus? Poprawiąż nas ustawy? Na obyczaje spójrz... co się to z nami i u nas dzieje? Zgroza! Ten sejm, ci ludzie dobrej woli, usposobień szlachetnych, patrz jak żyją! Jest li tu co poszanowanego? Świętość małżeństwa, powaga starości, niezłomność słowa, godność..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 77
" czasów godny charakter stoi na czele. Małachowskiemu nic ująć nie można, oprócz, że poczciwski głowy wcale nie ma i że zamiast, coby on was miał prowadzić, wy jego prowadzicie, chociaż się mu zdaje, że on to robi, co mu zręcznie podszeptują. Cienia w nim niema somolubstwa,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 78
" soło — on o ustawie jak w rogu i wiedzieć nic nie będzie, aż gdy ona przyjdzie na stół. — Jakto? jeden z marszałków sejmu, co ma przygotować tę wiekopomną ustawę, nie wie do ostatniej godziny, nad czem pracuje? Pisarz poruszył ramionami i śmiał się. — Tak jest, na to wam..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 79
" Pisarz zadumał się. — Średnia klasa, lud — przebąknął nieśmiało. — Obojga niema — zawołał stary. — Dekert nie stworzy jednej, a książę Stanisław z Brzostowskim drugiego. Lat, wieków potrzeba, aby się to wyrobiło, czego tylko jest ślepy zawiązek, a tymczasem co..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 80
" go dnia w fiakrach i na ławkach Saskiego ogrodu rozrzucone były. Śmiał się z nich, czytając, a i staruszek rad im był. Uderzył ręką po papierze. — I to się przyda — rzekł. — Ten, co to pisał, zdało mu się, że złości swej dogodził, a sam nie wiedział o tem, że..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 81
" twarzy jego malowało się niedowierzanie, zdumienie, ciekawość, prawie przestrach. Usta otworzył i poczętej prośby o datek dla szpitala nie umiał dokończyć. Stary postrzegł to. — Co się tak, braciszku, wpatrujesz we mnie?— rzekł trochę zmienionym głosem. Braciszek,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 82
" o! i nie głupi, jak wszyscy waryaci, w których głowie rozum niekiedy pobłyskuje. Nikomu nie daruje, szydzi, żga, wyśmiewa... — Hm, hm! — rzekł stary. — A nic do rzeczy? bez sensu? — No, nie można powiedzieć, aby ód rzeczy plótł — odparł Bonifrater — tylko zły jest i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 83
" ciej, wzdychając, stal we drzwiach na czatach i niekiedy spoglądał na ulicę, w której nic widać nie było, oprócz kilku furek drzewa, ciągnących od Woli po rozmieszonem wczorajszym deszczem błocie. Nagle z lewego alkierza wyskoczył żebrak w baranim kożuszku, z rozczochranym włosem,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 84
" być na pańskiej stopie. I tu więc dopiero o południu dniało. Lecz nazajutrz po bytności pana starosty i reducie Loiska wyjątkowo wstała wcześniej, włożyła turecki szlafroczek i do niego dobrane pantofelki cudnie haftowane i włosy śliczne przewiązała wstążką. Zdawała się..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 85
" wiedziała bardzo dobrze, iż miłość jest doskonałem narzędziem do... robienia interesów. Pozwalała więc kochać się w sobie, grała, gdy było potrzeba, uczucie bardzo zręcznie i żyła tak, będąc pewną, że i piękność zachowa i celu dopnie. Chociaż w domu pięknej..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 86
" tach u jakichś drzwi, dla posłuchań tajemnych prze znaczonych, przez które wchodzących nie widzieli ci, co w przedpokoju czekali. Bronzowy zegar, przedstawiający jakąś świątynię, którą aniołkowie, a raczej amorki, wieńczyły kwiatami, wskazywał już południe; ciemne brwi Loiski..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 87
" dziwnie. — Trzebaż się zaklinać, iż twe rozkazy zostaną spełnione? Królowa oparła się na rączce, może, aby ją na uwielbienie gościa wystawić, twarzyczka jej powlokła się smutkiem. — Ja dla pułkownika nie mam sekretów — rzekła — zresztą, na coby się to zdało? Pan..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 88
" Głos jej drżał. Były w nim jęk i złość, gniew i ból. — Jemu to ktoś chyba podyktował — ciągnęła dalej — ale kto? Ja potrzebuję wiedzieć, co to za... człowiek i kto mu mógł włożyć to w usta. Tego niegodziwca potrzeba... potrzeba uwięzić, zamknąć, ochłostać,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 89
" między siebie i — gdzieś się podziewa. Jest czasem w kilku miejscach razem, a nigdzie go pochwycić nie można. Loiska śmiać się zaczęła. — Ale cóż-bo za bajki mi prawisz, jak dziecku! proszę cię — zawołała. — To chyba wasze lenistwo, lub... nie wiem już co... Masz swych..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 90
" szę ci się wytłómaczyć. Oto raz powracającemu do zamku marszałkowi Mniszkowi, który szedł pieszo i sam jeden, drogę zastąpił ten łotr. Prowadził go tak aż do bramy, prawiąc mu największe obelgi, poobwijane niby w komplimenta. Marszałek, napół żywy, doszedłszy wrót,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 91
" Spojrzała wyraziście. — Ten człowiek... ten człowiek serce mi zranił. Nie mogę dotąd przyjść do siebie. W oczach ludzi rzucił mi obelgę, wystawił na urągowisko! Pragnę zemsty... i jak kobieta, zemsty okrutnej! My jesteśmy namiętne we wszystkiem, pułkowniku! Gość już był..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 92
" mam w głowie. Gdy nadejdzie Tytus — znasz go — wpuść do mnie. Służący prawie w tejże chwili oznajmił pana Tytusa. Brysia się roześmiała. Loiska przybrała minę poważną; Tytus wchodził z miną protekcyonalną, pańską i chłodną. — Stawiam się na rozkazy — rzekł,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 93
" wa, i śmiał dwuznaczne dawać jej rady. Tego ona nie znosiła od nikogo. Zamyśliła się, zagryzając usta, może nie wiedząc, jak odpowiadać miała. — Przyznam się panu, że, pomimo tych świetnych nadziei, jakie mi czynisz, wprowadzając pana starostę, ja mu nie bardzo jestem..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 94
" Tytus śmiał się, nie poruszając z krzesła. — Niechże się pani nie gniewa — odparł. — Jeżeli nie chciałaś być poznaną, potrzeba było ten śliczny pieprzyk zakryć na szyi. Zresztą, któż jej kibicią, płcią i wdziękiem postaci dorówna! Gdy to mówił, Loiska z..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 95
" — Pani jesteś niewdzięczną — dodał Tytus, uda jąc, że się zbiera wychodzić. Loiska się namyślała. Nastąpiła pewna zmiana w jej usposobieniu; nie chciała ostatecznie zrażać Tytusa. — Owszem — rzekła — jestem panu obowiązaną za jego dobre chęci dla mnie; widzę z..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 96
" Tytus się domyślił, że się go pozbyć chciano. — Żegnam panią — rzekł — i polecam się lepszemu jej humorowi. Na tem skończyła się rozmowa, dosyć dla obojga niemiła. Po wyjściu jego gospodyni radziła się zegarka, czy nie czasby było myśleć o fryzurze i toalecie, gdy..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 97
" Loiska zdawała się być zmuszoną do powolności dlań, chociaż ten sposób obejścia się z nią nie był jej przyjemny. Poszła wydać rozkazy, wróciła i stanęła przed nim. Przybyły patrzył na jej piękność dosyć chłodnem okiem. Jednak wyrwało mu się: — A, jaka ty zawsze..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 98
" Dobrzeby było ich tu ściągnąć i tybyś powoli cośpodsłuchała. i dobyła. — Kogóż mianowicie? — zapytała nieśmiało Loiska. — Ba! o koryfeuszach takich, jak ów purytanin Małachowski, ani myśleć, o Ignacym Potockim także... ale myślę, że naprzykład Niemcewicza,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 99
" go powodu będzie wydatek większy i rozumie się, że na to fundusz damy. Loiska odpowiadała milczeniem. Przeszłość zapewne zmuszała ją do posłuszeństwa rozkazom ludzi, z którymi ją dawne wiązały stosunki. Milczenie oznaczało zgodę. Hrabia czekał na dobitniejszą odpowiedź, gdy..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 100
" — Dla pana może, ale dla kobiety bezbronnej być publicznie prześladowaną... — Cóż ci zrobił? na co się ośmielił? — zapytał hrabia. Luiska zamilkła, nie chcąc się przyznać, i usta do krwi prawie przygryzła. Po krótkim przestanku, hrabia dorzucił: — Mnie także raz przy..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 101
" był posłem i na nic się nie mógł przydać, zamilkła. Hrabia wybierał się odchodzić. U drzwi zamieniono jeszcze słów kilka pocichu. Gość bez ceremonii włożył kapelusz na głowę, posłał gosposi od ust buziaka i, nucąc, wysunął się małemi drzwiczkami. Loiska dzwoniła już..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 102
" Zasiadano do gry, gdy w towarzystwie Tytusa zjawił się starosta. Loiska była pewną, iż dnia tego nie chybi. Ostatnia rozmowa z hrabią poddała jej myśl, że młody starosta może jej być do odkrycia owego spisku przydatnym. A że oprócz tego, mimo obojętności, jaką okazała w..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 103
" nić, ze starostwami coś zrobić, podatki zwiększyć. Lecz co go to obchodziło? Loiska z milczenia zakłopotanego wniosła, że trafiła na grunt niezasiany. Mogła więc łatwe skorzystać z tego i uczynić z chłopca posłuszne narzędzie. — Widzę — rzekła, wdzięcząc się do niego..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 104
" się jej, poprzysiągł od jutra wnijść we wskazane mu sfery. Gospodyni przytem dała do zrozumienia, iż jej bardzo byłoby przyjemnie zbliżyć się do koryfeuszów ruchu i że rachuje na to, iż starosta, zabrawszy z nimi znajomość, pomoże jej także do zaznajomienia się z nimi...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 105
" doznałem, musi zwiastować uczucie, które się żadnych prób nie ulęknie. — Za to ręczyć nie można — odpowiedziała gospodyni. — Pan jeszcze jesteś tak młody i tak mało znasz serce własne. Serca, zwłaszcza męzkie, są tak rozmaite... miękkie... kruche... wodniste! Zaczęła..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 106
" Stanął wśród Galonu i zaciekawiony badać począł. Starosta mu się wyspowiadał dosyć jasno, aby Tytus przeniknął, o co chodziło. Nie rozumiał jednak, dlaczego starostę napędzała w tę stronę, od której wprzódy sama się usuwała. Była-li to tylko próba? Tytus nie miał..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 107
" wszystkie miłości sąsiadują z sobą, pierwsza powiększyła drugą. Przy wieczerzy gospodyni była zmuszoną trochę się zająć hrabiną W. i innymi. Starosta tymczasem napawał nią oczy, a goście uśmiechali się, widząc, że zupełnie oszalał. Przy stole przesiedziano czas dosyć..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 108
" Zdawało mu się biednemu, że ten romans, pierwszy takiego znaczenia i rozmiarów w życiu, dawał mu patent dojrzałości; czuł się z dziecka urastającym na mężczyznę i ledwie wysypującego się wąsika pokręcił.   * * * W czasie niebytności pańskiej w domu stary pan Maciej..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 109
" gwarzono o czemś, czego dobrze nie rozumiano, czując, że się coś wielkiego gotowało. Pospolity lud i stare dewotki zapowiadaływojnę. W stolicy życie wrzało. Przyczyniało się do tego i to, że wielki napływ ludności z prowincyi handel i rzemiosła wprawiał w ruch niezwykły...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 110
" od lat młodych, poczciwym, prawym i rozumnym go zawsze widział. - Juści-ta musi on wiedzieć, co robi — mówił, pocieszając się. — Byle go źli ludzie na jaką biedę nie narazili. Trafiało się, iż błąkający się po mieście pan Maciej spotykał Barani kożuszek, którego nie..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 111
" szedł, najczęściej o złodziejstwach, o przypadkach,. o nieczystych sprawach nasłuchać się było można. Około milczącego starca siedziało dwóch ludzi. Szeptali z sobą, lecz niezbyt glos zniżając. Jeden z nich, gdyby nie strój, podobnyby był do hajduka; chłopisko ogromne,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 112
" rzecz. Będzie za to coś, kto spenetruje, zkąd on wychodzi i dokąd wchodzi. Jednemu się za nim nie nabiegać; ale nas kilku, żeby dyabła zjadł, żeby się pod ziemię schował... dojdziemy. Dydak głową kiwał, twarz miał jakąś niejasną, nic niemówiącą, usta zacięte; ale choć..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 113
" — Co? On coś zna — szepnął Maciej. — O niego się ocierać niezdrowo. Wiem ja o tem. Dydak ciekawie się wykręcił cały do mówiącego. — A ja powiem — odparł hajduk — że czy on zna, czy nie, to tam widłami pisano, ale zbroić coś musiał. Maciej ruszył ramionami. —..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 114
" — Zkądże on to wie — zamruczał hajduk. — Kaduk go zna! — zaśmiał się Maciej. — Wtem sztuka, że on wszystko wie. Dydak i hajduk głowami kiwali, milczący. Maciej, korzystając z wrażenia, ciągnął dalej: — Tać to człek nasz, przyjaciel biednych. Niejeden zły zawstydzi..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 115
" jakby czekał, czy się Maciej me oddali. Ten siedział uparcie. Udając obojętnego i wesołego, piwa też łyknął, postawił szklanicę na stole, otarł wąsy i prawił: — Ja nie wiem, za coby mieli tego człeka prześladować. Przecie nie od wczoraj tu jest. Sam na to patrzyłem, że..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 116
" — Magdo! ty, dobrodziejko! Karmicielko! daj co jeść, bo żreć się chce okrutecznie. A- nie każ czekać, bo zamrę, ta i biedę będziecie mieli! Śmiał się do Magdy, dokoła oczkami żywemi wodził i nogami pod stołem bębnił. Tymczasem Maciej powrócił do przerwanego nawracania i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 117
" Uderzył się w piersi. Magda przynosiła właśnie miskę z czemś gorącem dla chłopca i tłustą swą a otłuszczoną twarz ocierała ręką, aby się lepiej pokazać Juliaszkowi, którego lubiła, bo wesołym był. — Całuję rączki jejmości dobrodziejki! — zawołał chłopiec. —..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 118
" z niego po nabożeństwie podreptał na Krakowskie. Fu w jednej z kamienic, należących do ojca, miał apartament przez niego wyznaczony pan starosta. Pałac, należący do familii, zajmowała ciotka, a oszczędny rodzic, syna wyprawiając do Warszawy, nie chciał mu dać ani wielkiego dworu,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 119
" wyburzyć i że kto nigdy własnej woli nie miał, ten się używać jej nigdy nie nauczy. Patrzył jednak pilno na wszystko. Pana Tytusa, który się starosty uczepił, nie lubił, lecz do czasu go tolerował. Starosta jeszcze spał dnia tego, a Czeremecha był w swojej stancyi na tyłach,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 120
" — Mówcie śmiało; sąsiadów nie mam, a w korytarzu gdyby kto się zbliżał, posłyszymy. — Czy mnie Pan Bóg natchnął, czy dyabeł opętał—począł stary żebrak — nie wiem. Widzisz, na CO zszedłem. Zamiast z modlitwą, chodzę z kazaniami, ludzi nawracając i chłoszcząc. Nie..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 121
" — Co? co? — począł, rozgrzewając się, Kożuszek. — Trzaba go ostrzedz... inaczej z rąk ci go wyrwą i zmarnuje się chłopiec. Czyhają na niego. Wprowadzi go przyjaciel do takiego (tu się poprawił), do takich domów, gdzie nietylko grosz, ale mu to, co przeciwko z domu wywiózł,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 122
" Żebrak nalegał. — Czegóż się możecie obawiać? Nie stanie mu się nic, ani wam. W najgorszym razie służba dostanie naganę, że żebraka puściła do pana. — Ale ona was nie puści — zawołał Czeremecha. — Oni od drzwi nie odchodzą i gotowi zrzucić cię ze schodów. —..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 123
" Staroście, który się w niego wpatrywał, zdawało się, iż ma do czynienia z nawpół obłąkanym. Wtem Kożuszek odezwał się głosem drżącym: — Panu Bogu wszechmogącemu dziękuję, że dozwolił mnie, grzesznikowi niegodnemu tej łaski, spełnić czego dawno pragnąłem i zbliżyć..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 124
" Chciał przemówić coś młodzieniec, gdy żebrak, ręce załamując, uklęknął przed nim. — Daj mi mówić — zawołał — przysięgam, że chcę tylko dobra twojego, ratować cię póki czas! Oto już cię zaciągnęli do domu tej kobiety, która ludźmi jako zabawkami rzuca, robi z..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 125
" nie ma nić, oprócz głosu, jaki Bóg mu włożył w usta, głosu wołającego na puszczy. Panicz wpatrywał się w niego ciekawie. Kożuszek to w zapał wpadał, to hamował się i ostygał. Ręką tarł czoło. — Starosto! — rzekł — wysłano was do stolicy w godzinie, gdy około..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 126
" dzono, jest jaskinią rozbójników, szulernią, placem gdzie się knują i wiążą intrygi bezecne, gdzie się sprzedają i kupują sumienia, dobywają upojeniem tajemnice i gdzie frymarczą niemi. Ja tę kobietę... tę kobietę — tu starcowi glos się zmienił i załzawił — znam, na..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 127
" tego klejnotu spadła, ma nadzieję, że na szyld ojcowski włoży koronę, a szlachciankę gdzieś z posagiem ukradnie. Ojciec handlował i pracował, a ten bawi się i trwoni. Czepia się możnych, jak pijawka. Zaprowadzi was gdzie zechcecie i sprzeda. Do poczciwych tylko nie zawiedzie, bo ich..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 128
" Czeremecha, który tuż stał za progiem, wszedł natychmiast, zwracając oczy ciekawe na starostę, jakby się uląkł o niego. Młodzieniec nie ruszał się z miejsca, jeszcze w myśli rozbierając to, co słyszał, nie umiejąc sobie wytłómaczyć tej przygody rannej, która niespodziewanie..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 129
" — Kochany starosta — odezwał się — coś dziś znużony, czy chory. — Wstałem z bólem głowy — odparł panicz, siadając i wcale się nie myśląc tłómaczyć przed Tytusem. To, co o nim posłyszał z ust żebraka, nie pozostało bez następstw. Patrzył nań z pewną obawą i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 130
" pomiędzy wczorajszym a dzisiejszym dniem coś zaszło, czego sobie wytłómaczyć nie umiał. W nocy starostę odprowadził do domu, dziś pierwszy przyszedł do niego, Nie mógł się widzieć z nikim, nikt nań nie mógł wpłynąć, ani ostrzedz i zniechęcić. "Musiał chyba z domu od ojca..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 131
" — Z teatru naturalnie na wieczerzę do Loiski — z uśmiechem wtrącił kusiciel. — Dzień po dniu? — pytająco odezwał się panicz. — Zdaje mi się, że tak jej narzucać się nie wypada. Ludzie mogliby sądzić, a co gorzej i ona sama... — Co? że ona się staroście podobała?—..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 132
" ferencya. Wiadomo, że cała ta klika, posługując się ślepym Małachowskim, któremu jej kadzidło oczy zamgliło, i ks. Kaźmierzem, który bawi się doskonale marszałkując — buduje jakieś monstrum, mając niem republikę uszczęśliwić. Cha! cha! doskonali! Dziedzictwo tronu, tam..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 133
" o biskupie kamienieckim i o panach Ignacym i Stanisławie Potockich była. mowa, abym z obowiązku, jaki na mnie wkłada szacunek, który dla niego po wziąłem, dodał jeszcze słów kilka. Niech pan będzie ostrożnym z nimi. Nie omieszkają oni tak go werbować do swej kliki, jak wciągają i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 134
" — Ale toby mu całą jego wartość odjęło — złmno rzekł, wstając, starosta. Wstał ł Tytus, zły, podrażniony, lecz poprzysiegając, że to, co mu zamąciło jego wygodny stostunek ze starostą, odkryć musi i sparaliżować. — Zatem — odezwał się — przed teatrem mam..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 135
" rozmowy — odezwał się głos jakiś szyderski. — Słóweczko tylko; nie zatrzymam długo i na banczek dużo czasu zostanie. Mam prośbę i radę: prośbę bardzo pilną, radę bardzo zdrową. Hrabiemu się tak całe życie wiodło szczęśliwie, że oto z ubogiego litewskiego szlachetki..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 136
" — Cóż to ma znaczyć? — krzyknął w pasyi hrabia, szamocząc się i usiłując wyrwać zastępującemu drogę żebrakowi. — To znaczy, że ja, słyszysz?... ja, Barani kożuszek, rozkazuję ci, abyś mi się nie ważył tam chodzić! Tłómacz to sobie jak chcesz... nie posłuchasz......"

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 137
" przeprosił panią pseudo-kasztelanową, iż służyć jej nie może. Nie obiecywał się nawet na dzień inny. Tajemnicza ta jakaś groźba uczyniła na nim głębokie wrażenie. Grubiaństwem się brzydzi!; lubił dobre towarzystwo, a dom Loiski nie był jedyny. Żebrak, mieszający się do..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 138
" — Nie, ale bo ja mówiłem zaraz — odezwał się jeden — najlepiej było we drzwiach schwycić, zakneblować gębę i poprowadzić. — Gdzie? na Miodowej? — odparł hajduk. — Żebyś ty mu nie wiem jak gębę prędko zatykał, krzykuby był narobił... Zbiegowisko, awantura! A on..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 139
" mali za to w kryminale, tom słyszał... ale o nosach.... Hajduk chciał się zrazu rzucić na niego, lecz się pomiarkował. — Ej! gębę ci zamaluję, ty psiawiara! — bąknął. — A to wy i gęby malujecie?— odparł ze śmiechem Juliaszek, nie ruszając się z miejsca i stojąc..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 140
" odmówił, zażył, kichnął i sam sobie powiedział: na zdrowieczko. — Słuchaj, Juliaszek, ty wiesz, za kim my szli?— rzekł cicho. — A juściż. — Mogłoby ci się co okroić, hę? Gdzie on przepadł? — E! e! gdzie, teraz już szukaj wiatru po polu; drapnął aż się kurzyło. Ale..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 141
" darnogi ma kwaterę. Na noc tam zawsze powraca, a na zaraniu go znajdziecie pewniakiem i macie w garści. Słuchali pilno, spoglądając na siebie, wierząc i wątpiąc. Wprawdzie Szmula Zadarnogę znał hajduk, lecz budziło to w nim podejrzenie, iż właśnie on z tym Szmulem miał do..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 142
" drzemał, próbował fajkę palić, nareszcie siadłszy na ziemi, usnął ze znużenia, a gdy się obudził... już gdzieć na zegarze północ biła. Powlókł się do domu. Barani kożuszek dnia tego wcześniej niż zwykle, ale inną drogą, dostał się do kamienicy i zastał już..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 143
" Za odchodzącym Maciej rozpaczliwie ręce załamał. Popatrzył w ulicę i postrzegł, że stary jednak z większą niż zwykle ostrożnością ku miastu kroczył, stając i naprzód się rozpatrując. W istocie zrana przynajmniej nie miał się czego obawiać, bo Zwiedzeni przez Juliaszka..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 144
" starych, otuchę wesołą i miłościwy uśmiech, a nadzieję w opatrzności Bożej. Posępnego Bernardyna trudno było spotkać, wymyślnym też żaden nie był. Znaczniejsza ich część pochodziła ze stanu mieszczańskiego i z ludu, wszędzie im dobrze było, a chłód, głód i razowy chleb..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 145
" Ojciec Pankracy, z czysto chrześciańskiego stanowiska, wszystkie obroty świata tego za błahe uważał; Kożuszek zapalał się do reform, wierząc w ich skuteczność. Według pierwszego, Pan Bóg tylko mógł złe na dobre zmienić i starczyło modlitwy, aby wybrnąć z toni; Kożuszek..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 146
" tylko przypominając przyszłe kazanie. Z zamku tu zawsze ktoś przyjdzie, niechże jegomość im rżnie verba veritatis i napędza, aby kraj i siebie ratowali, a póki czas, życie odmienili. Dużo jest poczciwych, którzy dobrego chcą, ale od siebie naprawy rzeczypospolitej poczynać nie..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 147
" wszystkich ja mogę dostąpić. Ona drugich pogubi, a oni ją do ostatecznej zguby przywiodą. Rozumiecie mnie, wiecie. — No, wiem, wiem! — rzekł bernardyn — ale cóż ja na to mogę poradzić? — Możecie — odparł stary. —Do tego domu ciśnie się też osób wiele, do których wy..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 148
" i zażywszy tabaki, a popatrzywszy na stojącego przed sobą, zcicha już począł z innej beczki. — Ja miałem też was szukać — rzekł — aby ostrzedz. Lękam się, aby was nie poturbowano. Nadto o Kożuszku w mieście gadają i mnóstwo z tych, którymeście ostro publicznie przycięli,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 149
" którzy posłowie, niektóre panie, posiedzeń i mów ciekawe, którym przyklaskiwały z galeryi, już się zbierać zaczynali. Około zamku widać było stojące gromadki pieszych i zachodzące powozy. Ruch ten był znaczny, bo i na przekupniach nie zbywało, przynoszących posiłek dla..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 150
" Obojętność jakąś i zniechęcenie widać było w starcu. Stał, zadumał się, dobył z kieszeni dwuzłotówkę, wcisnął ją Juliaszkowi i rzekł chłodno: — No, no, bądź spokojny! Mnie oni nie wezmą łatwo. Juliaszek stał uparty, wskazując w lewo. — Na Krochmalną! idźcie do..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 151
" ze schodów, przywdział swój żebraczy ubiór i z gorączkowym pośpiechem wybiegł w ulicę. Sługa tego dnia nie miał ochoty wyjść na miasto; został w kuchni, pocieszając się narzekaniem przed gospodynię, na dziwactwo pańskie. Tak dzień cały upłynął. Trafiało się, że Barani..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 152
" Wtem i on, przypomniawszy pewnie sobie Macieja, a widząc go wpatrującego się w siebie, poruszył się żywo. — A co? — zawołał, prostując się — a co? Te szelmy na swojem postawiły. Pamiętacie, co mówiliśmy o Baranim kożuszku? Na wspomnienie to Maciej aż poskoczył ku niemu...."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 153
" do marszałkowskiego więzienia. Ztamtąd go i dyabeł nie dobędzie. A jak się ludzie dowiedzą, że Barani kożuszek w kozie, dopiero się sypną oskarżenia. Chyba go żywego ztamtąd nie puszczą. — Jezu miłosierny! Cóż tu począć — zawołał Maciej. Juliaszek, widząc taki żal i..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 154
" słuchając i nie widząc nic, i tylko dźwięk głosu chłopca obił mu się o uszy. — Cóż tu począć? — bąknął. — Do kogo iść? Chłopak głową potrząsał. — Tego ja nie wiem — rzekł — ale mi się widzi, że go dobyć z pod ich klucza chyba nie będzie można. Na niego..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 155
" w odartej opończy, z pod której widać było odzież, dawniej dosyć wykwintną, ale zszarzaną i zabłoconą. Ten, sam do siebie coś mówiąc ciągle, rękami różne gęsta robił, jakby z nim rozmawiał i przekonać go się starał. Spuścisty wąs czarny zakrywał mu część wielką..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 156
" tego, który siedząc na ławie, sam z sobą rozprawiał, chrapanie śpiących, westchnienia ich przez sen — milczenie niekiedy przerywały. W korytarzu nie słychać było chodu straży. Zdala turkot głuchy powozów dochodził. Oprócz tego, który z sobą bardzo żywo monolog prowadził,..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 157
" mu dawszy zdjąć z ziemi kij i czapkę, ponieśli go ku drzwiom. Wszyscy więźniowie pozrywali się z barłogów, spoglądając przestraszeni, czy którego z nich ten sam los nie spotka; ale wnet drzwi się już zatrzasnęły i ciemność poprzednia wróciła. Kożuszek nie zdawał się ani..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 158
" się do więźnia, mierząc go oczyma zaczerwienionemi i błyszczącemi jak u kota. Chudy był, słuszny, przygarbiony, twarzy pociągłej, a dolna warga w ustach zwieszała mu się przerosła, nawpół rozcięta, z pod rzadkiego wąsa, dając twarzy wyraz dumny i srogi. Warga ta i krwawe oczy..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 159
" — Nie gniewaj się, miłościwy panie — począł zwolna nieustraszony żebrak. — Jestem biedny człek, pokutujący za grzechy, modlący się, proszący Boga za siebie i za takich, jak ja, grzesznych ludzi. Złego nie zrobiłem nic. Powiedzcie rni, za co mnie wzięto? Badający mruczał..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 160
" — Sądzicie wy mnie dziś niewinnego, ale Bóg kiedyś was też sądzić będzie i spyta może: Jakeście to obchodzili się z tymi, których ja braćmi nazywałem moimi? Zowiecie mnie łotrem, zbójem i wszelkiemi imionami plugawemi, choć o mnie nie wiecie nic i nie uczyniłem nic, abym na..."

Barani kożuszek. T. 1 : opowiadanie historyczne z końca XVIII wieku - strona 161
" — Fiksat!—zamruczał i w ręce uderzył. Weszli pachołkowie. Skinął na nich, obwijając się w futerko, indagator, czapkę nacisnął na uszy i wyszedł, stukając drzwiami. Barani kożuszek poszedł dalej do smrodliwej izby i dawnych towarzyszów.   KONIEC TOMU PIERWSZEGO. "